INTERNET W TYGLU 15.04.2022 r.
GALERIA ŚLĄSKA
Ryszard ŁokiećŚląsk jest śliczny!
Badyhala
z 1904 roku po modernizacji...
Siemianowice Śląskie
Mirosława ZapałaPo prostu Katowice
Katowice
Rondo im. gen. J. Ziętka
GALERIA LWOWSKA
Lwów na starej fotografii. Elegancka
limuzyna Packard, a przy niej Julian Plebankiewicz, ówczesny kierowca wojewody
lwowskiego, Władysława Beliny Prażmowskiego /1933 -1937 /. Urodzony w
Jarosławiu, przenosi się do Lwowa, następnie zawiera związek małżeński, a po
odbyciu służby wojskowej zostaje kierowcą wojewody.
Po wojnie osiada wraz z rodziną w
Złotoryi, na Dolnym Śląsku, gdzie przebywa do swoich ostatnich dni.
Jako ciekawostkę podam, że wtedy w Polsce, były trzy
limuzyny tej marki, dwie w Warszawie i jedna we Lwowie, którą kierował
Plebankiewicz.
GALERIA KRAKOWSKA
Małgorzata Błasiak
❤️KOCHAM KRAKÓW
DWOREK
POD PAWIEM
Dworek „Pod Pawiem” został wzniesiony prawdopodobnie w
1819, chociaż niektóre źródła sugerują, że powstał jednak później. Jego
budowniczym był Ignacy Hercok. Na froncie znajdowała się facjatka ozdobiona w
szczytowej części płaskorzeźbami pawia (stąd nazwa dworku) i Oka Opatrzności.
Jeszcze przed I wojną handlowano tu powozami. W krakowskim wydaniu Czasu z 21
czerwca 1936 roku czytamy o zaplanowanej tu licytacji… automatycznej maszyny do
krajania szynki należącej do Teodora Kopczyńskiego.
Został wyburzony w latach 30 XX wieku. Dziś w jego
miejscu stoi Dom Handlowy "Jubilat"
Kazimierz Bochenski❤️KOCHAM KRAKÓW
Zalew
i otaczający go park oddano do użytku w 1957. Sam zalew ma powierzchnię 7 ha.
Razem z parkiem to 17 ha. Projektantem był A. Ścigalski. Na wschód od Zalewu,
po drugiej stronie Dłubni są zabudowania dawnej wsi Krzesławice. Tam też
znajduje się zabytkowy dworek Jana Matejki i drewniany kościół św. Jana
Chrzciciela. Od 2005 teren Zalewu poddawany jest przebudowie i rewitalizacji. W
2018 oddano do użytku tężnie solankowe. Niestety, tężnia została spalona.
Dopiero po 2 latach , w lipcu 2020 roku została ponownie otwarta. Zdjęcie z lat
60-70 ubiegłego wieku. Mały(a) wędkarz (rka) i 2 facetów grających w karty.
Chyba w "tysiąca" Bo wygląda, jakby jeden z nich dobierał kartę z
kupki
Kraków -
ciekawostki, tajemnice, stare zdjęcia
Krakowski Rynek Główny (linia C-D) około 1934 roku. Na
pierwszym planie żołnierz wojska polskiego.
Marcin Ciejka❤️KOCHAM KRAKÓW
Biprostal
Ryszard Szatko❤️KOCHAM KRAKÓW
Most
Piłsudskiego z widokiem na wieżę kościoła św. Józefa (foto własne)
Ryszard Szatko❤️KOCHAM KRAKÓW
Historyczna ulica Montelupich. Pierwotnie garnizonowe więzienie Armii Austro-Węgier, następnie cywilne. Powstanie datowane na 1905. W czasie II w. św. przejęte przez Wehrmacht, w 1945 r. przez NKWD, w PRL-u przez UB. Obecnie Areszt Śledczy
UKRAINA
Ten tekst powinno się przeczytać.
https://www.facebook.com/andrzej.slobodzian/posts/2488445371196236
Platforma polityczna
Inflacja w Polsce nie jest-jak widać-wynikiem wojny.
To efekt nieudolnych rządów PiS, o czym świadczą statystyki/
https://www.facebook.com/ewa.kuczkowska.9279/posts/3099698310303484
Satyra Polityczna
Damięcka zrobiła wymowny rysunek
Kaczyńskiego. Nawiązała do rocznicy katastrofy smoleńskiej.
Matylda Damięcka w ostatnim czasie
słynie z wykonywania celnych grafik, które komentują bieżące wydarzenia w kraju
i na świecie. Teraz przy okazji obchodów 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej w
wymowny sposób narysowała postać, przypominającą Jarosława Kaczyńskiego.
W najnowszym poście na Instagramie
Matylda Damięcka zaprezentowała rysunek, na którym widzimy postać stojącą
tyłem, jednocześnie wyraźnie przypominającą Jarosława Kaczyńskiego. Na plecach,
na wzór karabinu, nosi samolot. W oczy rzucają się też zwisające naboje.
Artystka podpisała publikację krótko:
"amunicja". Dodała także trzy hasztagi: "Puste naboje, martwe
naboje", "Nie chcę, żeby martyrologia była naszą cechą narodową,
zasługujemy na więcej, jesteśmy czymś więcej" oraz "Martworologia nas
nie definiuje".
Historie ciekawe
Pierwszą spadochroniarką była Eliza
Garnerin, bratanica jednego z pionierów baloniarstwa i wynalazcy spadochronu.
Eliza zwykła uczestniczyć w pokazach w Paryżu i innych miastach Europy, bo
jeździła ze stryjem po świecie, ubrana w białą, zwiewną suknię i w wianku na
głowie. Wsiadała do gondoli podwieszonej pod balonem i zaopatrzonej w
spadochron, wznosiła się na wysokość sięgająca nawet 300 metrów i na sygnał
armatniego wystrzału oddanego z dołu, odcinała gondolę od balonu. Spadochron
otwierał się nad jej głową i Eliza elegancko, uśmiechnięta i machając gapiom,
zstępowała na ziemię.
Zapaliła się do tej pasji do tego
stopnia, że sama projektowała i ulepszała kolejne spadochrony, czyniąc je coraz
lżejszymi i mniejszymi. Oddała blisko czterdzieści opisanych skoków, raz
wylądowała na środku rzeki i wyłowiono ją w ostatniej chwili, ale jej to nie
zraziło.
W roku 1831, na wieść o trwającym w
Polsce Powstaniu Listopadowym, Eliza wraz ze stryjem i balonem, przyjechała do
Warszawy. Zaoferowała swoje usługi powstańcom, zamierzała z balonu obserwować
ruchy wojsk rosyjskich i meldować o nich Polakom. Nasi dowódcy nie byli jednak
zainteresowani takimi nowinkami technicznymi i wojennymi ekstrawagancjami.
Eliza zatem postanowiła na do widzenia zademonstrować Warszawiakom skok ze
spadochronem, co opisał na swych łamach „Kurier Warszawski”. Wzniosła się w
powietrze, startując z Ogrodu Saskiego, po czym wysoko nad miastem odcięła
gondolę i zaczęła spadać…
Tym razem skok zakończył się dla niej
niefortunnie. Wiatr zniósł ją i spadła w okolicach dzisiejszego ronda de’
Gaulle’a, tam gdzie stoi plastikowa palma. Wówczas znajdowały się tam ogrody
Dyrekcji Dróg i Mostów. Eliza spadła na drzewa i złamała sobie rękę.
Kontynuowała pasję spadochroniarską jeszcze kilka lat,
potem, urządzała we Francji wyścigi konne. Zmarła w Paryżu jako starsza,
nobliwa dama..
USMIECHÓW dziś niewiele
Mądrość
Do zobaczenia.

































Ech, jak można bezkarnie pleść smalone duby o katastrofie smoleńskiej przez 12 lat...
OdpowiedzUsuńZasyłam serdeczności
Okazuje się, że można. Najgorzej, że jeszcze w nie wierzyć. Uściski
OdpowiedzUsuń