W kręgu wycieczkowym

 Pożegnaliśmy Florencję, ale atrakcji nie był to koniec. Co prawda ledwie wszyscy usiedli w autokarze na swoich miejscach, to po kilku minutach wszyscy zgodnie zasnęli. Upał i zmęczenie. I tak złapaliśmy trochę odpoczynku przed kolejną ostatnią już turą zwiedzania.

Wysiadamy zgodnie z umową o siedemnastej. Pod ukwieconym ogrodzeniem. To już Arezzo.



 Przechodzimy na drugą stronę zobaczyć resztki rzymskich murów



. W ogóle to teren Etrusków. Chwila historii i po schodach


 ( znowu) wspinamy się na plac przy kościele San Domenico, Od niego zaczynu zwiedzanie.



Kościół ma status bazyliki i jest naprawdę bardzo ciekawy. W Internecie jest sporo o nim wiadomości. To ja zadowolę się zdjęciami. Są tam przepiękne freski. 











Po zwiedzeniu kościoła idziemy za przewodniczką przez plac ze studzienką, uliczką i taka trochę wiejską droga. 

                                   





Podchodzimy na tyły okazałej budowli kościelnej. Są tu ruchome schody na których wjeżdżamy do góry



I po wejściu do środka przez krużganek wychodzimy ku mojemu zdziwieniu w środku miasta u stóp schodów do katedry w Arezzo. 






Teraz zapraszam do katedry. Jest tam kilka perełek.

W Italii nikogo nire dziwi wejście z psem. 



Po lewej stronie od wejścia przepiękna kaplica Madonna del Conforto












Wychodzimy z katedry





I schodzimy urokliwymi uliczkami Arezzo.  Niezwykle sympatyczne rzeźby sarenek  a może raczej górskich kózek.




 A potem już dochodzimy 





do wielkiej turystycznej atrakcji Piazza Grande. A na nim mieniące się kolorami rękodzieła rozłożone na prawie całym placu. 
Oto, co o tym ciekawym kiermaszu wyczytałam. 

" Niedziela, 22 maja 2022, targ "Mani & Cuore" dla Calcit powraca na Piazza Grande. Ponad 1000 ręcznie robionych koców (szydełka i druty) przez wielu wolontariuszy z Arezzo, ze wszystkich dolin Arezzo, a także z innych części Włoch zostanie rozłożonych na cegle placu. W projekcie wzięły również udział małe dziewczynki z różnych szkół, malując 1000 torebek, do których wkłada się koce w momencie zakupu. Przy minimalnej ofercie 30 euro każdy będzie mógł zakupić i dopłacić do systemu USG podarowanego Klinice Chirurgii Piersi szpitala San Donato w Arezzo. Od 6 rano początek rozkładania koców i zamknięcie dnia około 19:00."

A sam plac, to można zaliczyć do niezwykłych miejsc. Kamieniczki i przeróżne budowle i nawet studnia częsty element na placach. I to miasto żyje nie tylko turystami. Tu jest inny klimat niż we Florencji.























Nie ma co prawda taksówek i dorożek jak we Florencji i trzeba używać nóg, ale wtedy właśnie widać uroki miasta.

Bo teraz nie było wchodzenia do środka muzeów i kościołów. To było smakowanie Arezzo.

To proszę. Oto trochę tych uroków.
















I tak powolutku zmęczeni wracaliśmy do autokaru. Minęła dwudziesta z hakiem kiedy wyruszyliśmy w powrotną trasę. Trochę drzemki. Krótki postój na mini kolację i w okolicach pierwszej w nocy otwierałam drzwi do mieszkania.

I to już koniec. Serdecznie dziękuję za towarzystwo w wirtualnych wspomnieniach z wycieczki. 

Kolejne wspomnienia nawinęłam na " rolkę wapniem". 

I mam nadzieje, że to nie będzie ostatnia rolka. 

https://pozagranicamipolskialenietylko.home.blog/2022/05/28/28-maja-2022-r-sobota/





Komentarze

  1. Śliczne miasto i jak dla mnie bardziej z klimatem niż Florencja . A ten plac usłany kocykami wyglada niesamowicie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też. Zdecydowanie bardziej klimatyczne. Usciski

      Usuń
  2. Luciu, super wycieczka. Podziwiam Was, zdjęcia, obiekty na nich. Cudnie, że z psami można wchodzić :) A niesamowita ilość kolorowych dzierganek na placu robi wrażenie. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wycieczka udana jak wszystkie. I dobrze, że mógł się podzielić wrażeniami. Następna chyba jesienią. Buziaki

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

TYGIEL Z INTERNETEM maj/25 kolejny przedwyborczy

TYGIEL Z INTERNETEM LIPIEC /2/25