TYGIEL Z INTERNETEM 13 grudnia 2022 r/
GALERIA ŚLĄSKA
Ryszard ŁokiećŚląsk jest śliczny!
Stawy Brysiowe w grudniu...
Bytków
Janusz GrucaŚląsk jest śliczny!
Łabędzie zaloty
Sylwia MusialskaŚląsk jest śliczny!
Siemianowice Śląskie. Klapa na guliku. To już rzadkość, ciekawe ile ma lat
Bogdan MichalikŚląsk jest śliczny!
PSZCZYNA Rynek
Stanisław DomagalskiTylko we Lwowi
...dawno we Lwowie na Krakidałach..
Maria Otto-DziobakTylko we Lwowi
LWÓW na starej
fotografii,
BUŁHAK JAN ( 1876-1950)
Cerkiew św.Jura,widok z
ogrodu
GALERIA KRAKOWSKA
Kraków - ciekawostki, tajemnice, stare zdjęcia
Żydzi na Plantach Dietlowskich w okresie okupacji
niemieckiej.
Danuta Gaweł❤️KOCHAM KRAKÓW
Sadzawka z łabędziem na
Plantach, okres międzywojenny (z fototeki mojego Dziadka)
Kazimierz Bochenski❤️KOCHAM KRAKÓW
Chciałbym zainteresować Was "Żaczkiem. Akademikiem i klubem
- legendą o tej samej nazwie. Akademik ten został dodany do użytku w 1926.
Mieści się przy Alei 3 Maja 5. Kamień węgielny pod jego budowę kładł marszałek
Józef Piłsudski. Mieszkanie w Żaczku było marzeniem każdego studenta
Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Toteż niemal połowa braci studenckiej
mieszkała tam nielegalnie. Na waleta.
Przez kilkadziesiąt lat tym akademikiem zarządzał Pan Jan
Buszek. Uwielbiany przez studentów. Oprócz Polaków mieszkali tam studenci z
innych krajów.
I właśnie tutaj w 1956 powstał pierwszy klub studencki w Polsce.
Wymienienie znanych osób bywających w Żaczku zajęłoby mi parę stron. Ograniczę
się do kilku .Jacek Majchrowski, Roman Polański, Ewa Demarczyk, Andrzej Zaucha,
debiutowała Maryla Rodowicz, Jerzy Stuhr, Alosza Awdiejew.
Mieszkańcem Żaczka był zamordowany przez SB Stanisław Pyjas. W
tych czasach klub zawiesił swoją działalność.
Niezależnie od tego w jakich czasach studiowali , wielu z byłych
mieszkańców tego akademika do dziś się przyjaźni i okazjonalnie spotyka.
Dziś waletów już nie ma. W weekendy akademik pustoszeje, życie
towarzyskie
przenosi się do pubów i klubów w centrum miasta. Tamtej
atmosfery już niestety nie ma.
Zdjęcia z wnętrza nie są dobrej jakości.
Trzeba je powiększyć
Kazimierz Bochenski❤️KOCHAM KRAKÓW
Na zdjęciu 2 z 9 reniferów z zaprzęgu św.Mikołaja. Są to Fircyk
( z prawej) i Złośnik. Rudolf i pozostałe 6 pobiegły przywitać się że Smokiem
Wawelskim.
Na płycie Rynku Głównego, przed Bazyliką Mariacką, na saniach z
kołami zamiast płóz, siedzi Święty Mikołaj. W saniach prezenty dla grzecznych
krakowian. No i obok imponująca choinka.
No i tyle o tym zdjęciu.
GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI
Kolejny Wielki Aktor dołączył do kolegów. Smutek. i piękne wspomnienie Marii Paszyńskiej.
Dziś zmarł Jan Nowicki.
Bardzo przeżyłam to odejście, bo choć nigdy nie poznaliśmy się
osobiście, połączyła nas opowieść.
Było lato 2015 roku. Pewna trzydziestolatka dostała szansę na
spełnienie marzenia swojego życia, wydanie powieści. Bardzo bardzo bardzo
marzyła o tym, żeby rekomendację na nią napisał dla niej Wielki Aktor. Nie
znała realiów, nie miała pojęcia, że za takie rekomendacje się płaci, że
potrzebne są umowy itp. w ogóle nie wiedziała jak działa świat wydawniczy.
Miała tylko entuzjazm i swoją powieść.
Wielki Aktor udał, że nie dostrzega jej ignorancji i poprosił o
rękopis. Został Mu dostarczony pociągiem, bo wonczas Wielki Aktor przebywał na
letnisku, z informacją (dopiero dziś widzę jak bardzo to wszystko było
niezręczne), że ma mało czasu na lekturę , bo sprawa jest pilna. Ktoś inny
zapewne posłałby ją gdzie pieprz rośnie, ale nie On.
Przeczytał. Bardzo prędko jakby czuł, że dla tej dziewczyny z
marzeniem to szalenie ważne.
Jan Nowicki napisał najpiękniejszą rekomendację jaką w życiu
czytałam, a ja płakałam, bo napisał te słowa o mojej debiutanckiej powieści "Warszawski
niebotyk"
"Warszawa – ta współczesna – wielka mazowiecka wieś, gdzie
króluje pośpiech, bylejakość, brak słów, rozmów, a obecna jest tylko wymiana
informacji.
W powieści młodej damy – Marii Paszyńskiej udajemy się w podróż
do romantycznej przedwojennej stolicy, gdzie ulegamy nostalgii i tęsknocie za
„dawnymi, lepszymi czasami” oraz chęcią ucieczki przed powrotem do – patrzącego
na wszystko bezwzględnie – niezwykle materialistycznego świata.
Po przeczytaniu Warszawskiego Niebotyku na nowo można zakochać
się w warszawskich świtach, snach i przebudzeniach, mimo że upływający czas
pozbawia nas złudzeń i twardo potwierdza nieodwracalność zdarzeń."
Dziękuję, Panie Janie!
Fot. otchłań internetu
Jadwiga Teresa WareliśPolska Świecka - wolna od kościoła Zbigniew Barański"Oczy
szeroko otwarte"
"Rydzyk to nie przewodnik duchowy, a po prostu biznesmen z
niejasną przeszłością i mam nadzieję, że dziennikarze wreszcie zaczną ją
dogłębnie badać. Żaden z niego torunianin z krwi i kości. On do naszego miasta
przybył na początku lat 90-tych z Niemiec i nigdy się nie zasymilował "
-Joanna Scheuring-Wielgus.
Satyra z platformy politycznej i kościelnej.
Jak żywy
LAJK DLA AUTORA!
CUCHNIE KOŃCEM RZĄDÓW PIS-MAFII ...
Ciekawostka
Kreatywność bez granic
UŚMIECHY
Dzisiejsza mądrość z Tygla
Do zobaczenia.




.jpg)
.jpg)
.jpg)











.png)




































O, jakże prawdziwa jest dzisiejsza mądrość z tygla :)
OdpowiedzUsuńPrawda? 😃
UsuńŁawka z parasolem ekstra nowatorska!
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie spodobała. :)
Usuń😘😘😘
OdpowiedzUsuńBuziaki :)
Usuń