TYGIEL Z INTERNETEM 58/23
GALERIA ŚLĄSKA
GALERIA LWOWSKA
Wladyslaw SmolinskiTylko we Lwowi
Lwów został założony około 1250r przez ks.Daniela l Halickigo, który nazwał je na cześć syna. Pierwsza wzmianka o grodzie nad Pełtwią pochodzi z Latopisu halicko-wołyńskiego z 1256r. Lew I Halicki przeniósł tu w 1272r.stolicę Rusi Halicko-Wlodzimierskiej. W latach 1349 należał do Królestwa Polskiego.w 1658r.papież Aleksander VII nadał miastu tytuł Semper fidels za obronę i wierność wierze rzymskokatolickiej.Od połowy XVII stał się celem najazdów kozackich, tureckich i szwedzkich. Od 1772r. Był stolicą Królestwa Galicji i Lodomerii.Tu rezydowali trzej arcybiskupi Rzymskokatolicki, Grecki i Ormiański.(korzystano z danych Polskie Kresy, Redaktor Joanna Proczka, i Jolanta Kraś strona 79)
https://www.facebook.com/lviv1256/videos/440469428285026
Відео зі Львова, 1927 рік
https://www.facebook.com/PolonijnaAgencjaInformacyjna/videos/863635985126853
Polonijna
Agencja Informacyjna
·
TYLKO WE LWOWIE - URODZINY TOŃCIA
4 października 1904 roku we Lwowie urodził się Henryk
Vogelfanger słynny „Tońko”, „Tońcio” - znany aktor komediowy, z wykształcenia
adwokat.
Wraz z Kazimierzem Wajdą stworzyli niezapomniany duet – Szczepka
i Tońka – lwowskich batiarów. Ich kariera aktorska rozpoczęła się w roku 1933 –
zaczęli występować w audycji radiowej „Wesoła Lwowska Fala” w skeczach Wiktora
Budzyńskiego. Była to najpopularniejsza audycja radiowa w przedwojennej Polsce
i jedna z najpopularniejszych w całej historii polskiego radia. Słuchowisko
nadawane było w niedzielne wieczory, w tym czasie w całym kraju życie zamierało,
przed odbiornikami radiowymi słuchowisko skupiało 6 milionów stałych słuchaczy.
Warto wspomnieć, że Radio Lwów Na Lwowskiej Fali nadaje na falach radia
Nezałeżnist 106,7 fm w każdą sobotę przez 3 godziny w tygodniu. Można także
słuchać on – line na www.radiolwow.org
Na fali popularności audycji, historię Szczepka i Tońka
przeniesiono na srebrny ekran. Vogelfänger i Wajda zagrali w trzech komediach:
„Będzie lepiej” (1936), "Włóczęgi" (1938-1939) oraz „Serce batiara”
(1939). Ten ostatni film zaginął, najprawdopodobniej spłonął w pierwszych
dniach wojny.
Został adwokatem, bo ojciec kupił mu frak
Kariera aktorska szła w parze z karierą prawniczą.
Adwokatem został na prośbę ojca. W filmie dokumentalnym Jerzego
Janickiego i Włodzimierza Stępińskiego „Tońko czyli legenda o ostatnim
baciarze” wspomina: „Wówczas w każdej rodzinie każdy chciał, żeby syn był
doktorem medycyny, a jak nie doktorem medycyny, to chociaż doktorem prawa, a
potem adwokatem. Mój tatuś marzył, żebym został adwokatem. Jak już dostałem się
do radia, stałem się popularny, to nadal uczyłem się tego prawa, bo nie
chciałem ojcu przykrości sprawić, który za ostatnie pieniądze kupił mi frak.
Pomyślałem sobie, ja ci pokażę, że ja będę tym adwokatem”. Ze
zdanego egzaminu adwokackiego ucieszył się nie tylko ojciec, ale i Szczepko.
Opowiadał: „Jak zawiadomić Szczepka, że zdałem? Dzwonię do domu, nie ma, do
radia, nie ma.
Pewnie jest u „George’a”, w kawiarni. Przychodzę i on tam
siedzi. Wchodzę taki wystrojony w smoking i biały szalik, a on tak oczami pyta
„no?”, ja mówię, że zdałem. W tym momencie Szczepko się zrywa i krzyczy „Ludzi!
Mój Tońcio adwokat!”. Kancelarię prowadził w prestiżowej dzielnicy Lwowa, przy
ul. Obertyńskiej 4/6. „Nie przeszkadzało mi zupełnie wykonywanie adwokackiej
pracy. Sędziowie tylko czasami uśmiechali się do mnie porozumiewawczo, dając do
zrozumienia, że słuchali i że spotykało się to z ich aprobatą” – wspomina w
filmie. W 1937 r. został syndykiem miejskiego Zakładu Gazowego we Lwowie.
Kancelarię prowadził do 1939 r., filmy kręcił w wakacje, co nie kolidowało to z
obowiązkami adwokackimi.
W czasie II wojny był żołnierzem 1 Dywizji Pancernej generał
Maczka. Po wojnie przebywał na emigracji w Wielkiej Brytanii, gdzie przyjął
nazwisko Henry Barker.
Zmarł w 1990 r. w Warszawie.
Więcej o lwowskim artyście - prawniku przeczytacie Państwo w
dziale historia - kultura naszej Agencji.
Franciszek-Andrzej Magda jest w: Ołbin
Wrocław.
LWÓW. Tylko we LWOWIE.
Klimatyczna ulica BOIMÓW, czyli obecna Starożydowska, ta joj
GALERIA KRAKOWSKA
Kraków - ciekawostki,
tajemnice, stare zdjęcia
· Zachęcamy gorąco do obejrzenia materiału filmowego o nowo powstałej Nowej Hucie, pokazującego codzienne życie jej mieszkańców w 1953 roku.
Kto rozpozna wszystkie miejsca pokazane na filmie?
https://www.facebook.com/krakow.ciekawostki.tajemnice.stare.zdjecia/videos/2072163739533318/
GALERIA MEMÓW I AKTUALNOŚCI
Kolacja w szpitalu w Chojnicach
Polacy otwieramy oczy
I co teraz, Pisiory? Nie głupio?
13 listopada Agnieszka Holland otrzyma
(w Filmotece Watykańskiej!!!) nagrodę Fuoricampo podczas XXVII edycji festiwalu
Tertio Millennio Film Fest, odbywającego się między 14 a 18 listopada w Rzymie
pod hasłem „Harmonia różnic”.
Nagroda Fuoricampo przyznawana jest w
tym roku filmowi, który – argumentują organizatorzy – potrafił lepiej niż jakikolwiek
inny „wskrzesić i wyrazić temat poszukiwania najgłębszego sensu życia oraz
wstrząsnąć sumieniami poprzez ujawnienie tego, co w cieniu, i wydobycie na
światło tego, co można odkryć w ludzkiej duszy poza ekranem”.
Festiwal organizowany przez fundację Ente dello
Spettacolo, pod patronatem watykańskiej Dykasterii ds. Kultury i Edukacji oraz
Dykasterii ds. Komunikacji.
Z platformy polityczno- kościelnej
Artur
Lewandowski –
Na Żoliborzu w małym domeczku
Pomiędzy ludźmi, tak po sąsiedzku
Sam, bez teściowej, dzieci i żony
Mieszkał staruszek pewien zmarszczony
Ponieważ kotów hodował parkę
Pokrytą sierścią miał marynarkę
Do tego jeszcze w skarpetkach dziury
Co dopełniały obraz ponury
Cicho się jakoś po świecie błąkał
Bez prawa jazdy, bez w banku konta
Z rodziny został sam z bratanicą
Co wielokrotną była dziewicą
Staruszek ten miał na władzę parcie
I do tej władzy dążył uparcie
Aż raz na przekór całemu światu
Zbudował sobie partię frustratòw
Która na skutek losu przekory
Wygrała w końcu w Polsce wybory
I niewątpliwie za tą przyczyną
Niezwykle nam się dziadek rozwinął
Realizując swój pomysł śmiały
Podporządkował sobie kraj cały
Rozdawał stołki i kasę dzielił
Tłumacząc reszcie obywateli
Że choć jest ciężko i gorzej będzie
To on wciąż dobro ich ma na względzie
Aż pewnym szarym styczniowym świtem
W świat poszły wieści niesamowite
Że to nie tylko dom i dwa koty
Lecz jeszcze kilka milionów złotych
Tak pomalutku do grosza grosik
Biedny staruszek Polsce zakosił
A więc bogatsi tym doświadczeniem
Na przyszłość bądźmy czujni szalenie
I nauczeni dzisiejszą chwilą
Wciąż pamiętajmy - pozory mylą
Konferencja prasowa ORLEN-u ws. braków paliwa.
Kabaret Tey.
Kuchnie z duszą
Rzeczy z kocia duszą też
Ciekawostka
Dawno, dawno temu, kiedy nie było jeszcze portali
randkowych i grup na facebooku, ludzie szukali się przez ogłoszenia w gazetach.
Natrafiłam na taką wymianę ogłoszeń ze stycznia i lutego 1883 roku. Jakaś dama
szukała kawalera, który użyczył jej dorożki. Kilka dni później ten
odpowiedział, potem drążył temat dalej, widocznie były problemy ze spotkaniem
się ponownie, bo w grę wchodziły bale maskowe. Trwał wówczas karnawał, odbywały
się liczne imprezy, zarówno w domach prywatnych, jak i miejscach publicznych.
Wiem, że piątą maskaradą nazywano bale w salach resursy, czwarta to chyba był
bal na łyżwach na zamarzniętym jeziorze w Łazienkach, niestety nie wiem czym
była trzecia maskarada. Przewertowałam wszystkie numery miesiąc dalej, ale
niestety korespondencja się urwała i nie wiadomo, czy ta para się rozpoznała na
kolejnej maskaradzie lub przedstawieniu w teatrze, czy błąkali się tak przez
cały karnawał. Dama czekała aż kawaler znów zaoferuje jej miejsce w dorożce, on
w tym czasie łaził po kolejnych maskaradach i zaczepiał panie, oferując im
podwiezienie albo wspólne wyjście na Marię Stuart. I tak na darmo się szukali,
aż karnawał się skończył. I nigdy się nie rozpoznali…
Nie! Myślę, że wymiana ogłoszeń ustała właśnie
dlatego, że się spotkali i rozpoznali. Szukać się dalej w gazetach nie było
zatem potrzeby. Balowali więc już razem, połączeni już na zawsze, wozili się
dorożkami i chodzili do teatru, potem żyli długo i szczęśliwie aż pomarli na
suchoty. Na łożu śmierci on zapytał ją, czy pamięta trzecią maskaradę z 1883?
Ona zaś przyznała mu, że nie, bo to wcale nie była ona, tylko jej siostra
bliźniaczka, która potem uciekła z siłaczem z cyrku i żyje w Ameryce jako
połykaczka ognia. On odparł, że to też nie on użyczył jej miejsca w dorożce,
ale jego kolega ze studiów, który wpadł potem pod omnibus i zginął marnie. Cały
ich związek opierał się zatem na kłamstwie i pomyłkach. Wszystko przez bale
maskowe. No, ale cóż, takie to były czasy.
UŚMIECHY
Plakat Wyborczy
Mądrość z Tygla
Do zobaczenia.





























.png)











Ąż trudno zdecydować co ciekawsze !
OdpowiedzUsuńW tyglu przebiera. Kipi i stąd kolejny tak szybko.
OdpowiedzUsuń